ďťż

Guzek na piersi - wątek zbiorczy!

Zobacz wypowiedzi

Guzek na piersi - wątek zbiorczy!





*Niki* - 2008-01-03 21:28
Dot.: Guzek na piersi
  Christabela mam stamtąd wizytówkę na której pisze m.in. :
biopsje- wykonywane przez specjalistę patomorfologa pod kontrolą USG, wyniki badań opisywane są przez specjalistów z długoletnim stażem.. itp... :-)

Byłam tam raz tylko, ale naprawdę polecam, wszyscy bardzo mili, świetnie traktują klienta, naprawdę OK ;)

Namiary: POLIKMED Kraków Gancarska 1
tel. 012 422 41 59, 012 421 79 97
Rejestracja pon-pt 8-19 sobota 9-12 ;)



lewaloff - 2008-01-03 22:49
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez Dorota Rynkiewicz (Wiadomość 6187042) OPERACJĘ MAM W CAKOWITYM ZNIECZULENIU DLATEGO, ŻE ZANIM ZASZYJĄ TO WYCIĘTY MATERIAŁ IDZIE DO BADANIA I JAK SIĘ OKAŻE CZY JEST OK CZY NIE TO WTEDY ZASZYWAJĄ ALBO WYCINAJĄ WIĘCEJ, ALBO NIE WIEM CO... Dorota, z tego co się orientuję to znieczulenie ogólne nie wynika z jakichś cudów z badaniem guzka podczas operacji, a raczej z faktu, że masz duży biust i wydobycie guzka, to dosyć inwazyjna zabawa i znieczulenie miejscowe może nie wystarczyć. Mi tak tłumaczyła lekarka a biust mam słuszny, bo G :cool:



Dorota Rynkiewicz - 2008-01-04 10:55
Dot.: Guzek na piersi
  Może i tak. Mi lekarz powiedział, że w trakcie badania wycinka operacyjnego będę leżała w znieczuleniu ogólnym na stole operacyjnym, żeby uzyskać wynik i postanowić czy operacja trwa dalej czy czy trzeba zakończyć... tak czy siak jestem dobrych myśli :-).



MariZ - 2008-01-04 11:16
Dot.: Guzek na piersi
  Mysle ze to w jakim znieczuleniu jest operacja zalezy od zwyczajow jakie panuja w danym szpitalu. Ja mialam w znieczuleniu miejscowym, chociaz mam duze piersi a guzek byl dosyc gleboko. Po wydobyciu guzka zszywaja i zawoza na sale chorych. Material jest badany zaraz po operacji i w ciagu godziny jest wynik. Jezeli jest zly to zabieraja drugi raz na sale operacyjna. Jak ja lezalam to wszystkie kobiety ktore mialy wycinany guzek mialy to robione w znieczuleniu miejscowym. Jedna kobieta miala nawet wycinane guzki z dwoch piersi i tez miala miejscowe. I byla tez taka jedna kobieta, do ktorej lekarz przyszedl z wynikiem i ja zabrali na druga operacje.
Kazdy szpital ma inne procedury.
Ale znieczulenie miejscowe jest mniej obciazajace dla organizmu i szybciej sie dochodzi do siebe.



lewaloff - 2008-01-04 20:14
Dot.: Guzek na piersi
  .



lewaloff - 2008-01-04 20:14
Dot.: Guzek na piersi
  a ja idę niedługo na kontrolę (czekam tylko na odpowiedni czas do badania) i już mi się nóżki trzęsą...



BlackOut - 2008-01-04 22:52
Dot.: Guzek na piersi
  Bardzo prosze o pomoc. Nie,nie proszę,ja was błagam ;( Własnie szłam po herbatę i poczułam BÓL w piersi.Dotknęłam tego miejsca i wyczułam guzek.Mam 13 lat i właśnie mam okres.Może to pomoże wam w odpowiedzi. Czy to normalnie? Dlaczego boli !! Boję się.Bardzo się boję błagam was o pomoc dziewczyny bo umrę ze strachu. A do ginekologa chyba za wczesnie...? No bo przeczytałam że podczas miesiączki normalne to jest ale nigdzie nie przeczytałam,że odczuwa sie ból...;/ POMOCY ! ;(



Christabela - 2008-01-05 15:46
Dot.: Guzek na piersi
  Dziekuje za namiary Niki, niedlugo sie tam wybiorę...

Powiedz czy u ciebie w tej klinice wykryto włókniaka?

A jeśli tak, to czy kazano ci go wycinac czy obserwować?

Pozdrawiam cieplutko



Christabela - 2008-01-05 15:59
Dot.: Guzek na piersi
  Czytam Wasze posty i to zatrważające jest ile kobiet boryka się z problemem guzków piersi.... To już zaczyna być na porządku dziennym, na pewno jest też wiele dziewcząt, które nawet nie zdają sobie sprawy, że mają coś takiego...
Wiem też, że bardzo ważna jest tutaj psychika, myślę, że to taki sprawdzian dla nas... ja mam lepsze i gorsze dni, ale staram sie myslec w kategoriach, że to nic groźnego i to bardzo częsta przypadłość w tym wieku...nie można też mieć do nikogo pretensji, są pewne rzeczy, na które nie mamy wpływu...



*Niki* - 2008-01-05 16:54
Dot.: Guzek na piersi
  Christabela u mnie stwierdzono zmiany dyspalstyczne, nie włókniaka, lecz być może torbiel, lub jeszcze co innego, ale są to zmiany łagodne i nie nowotworowe. Mam to obserwować (żeby nie rosło), u mnie nie rośnie, wydaje mi się że maleje, ale na 100% nie mogę przez skórę wyczuć i powiedzieć, że się zmniejsza :confused: w lutym idę do kontroli.
Na pierwszej wizycie powiedziano mi, że być może się wchłonie samo kiedyś, a jak nie to będę co jakis czas kontrolować. Podobno moje guzki są za małe na wyciecie. Boję się tej wizyty w lutym :(

Blackout wydaje mi się, że ten "guzek " który czujesz to rozwijające się piersi, gruczoły... Ja też miałam taki guzek, siostra też, jak miałyśmy koło 9-11 lat i lekarz stwierdził że to normalne, i że to gruczoły.
No ale skoro si bardzo boisz, to idź do lekarza, ginekologa i będziesz spokojniejsza. Na ginekologa nie jest za wcześnie w tej sprawie ;)



*Niki* - 2008-01-05 16:58
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez Christabela (Wiadomość 6211773) Czytam Wasze posty i to zatrważające jest ile kobiet boryka się z problemem guzków piersi.... To już zaczyna być na porządku dziennym, na pewno jest też wiele dziewcząt, które nawet nie zdają sobie sprawy, że mają coś takiego...
Wiem też, że bardzo ważna jest tutaj psychika, myślę, że to taki sprawdzian dla nas... ja mam lepsze i gorsze dni, ale staram sie myslec w kategoriach, że to nic groźnego i to bardzo częsta przypadłość w tym wieku...nie można też mieć do nikogo pretensji, są pewne rzeczy, na które nie mamy wpływu...

czytałam gdzieś w internecie, że 70% kobiet ma ten problem :(
masz rację, jest mnóstwo kobiet które mają różne guzki, tylko nie badają się, nie kontrolują i nawet o nich nie wiedzą :(:rolleyes:



milusia010 - 2008-01-05 21:01
Dot.: Guzek na piersi
  Kurcze pokazałam go mamie, a ona na to, że może to nic takiego i koniec. Powiedziałam, że chce iśc z tym do lekarza, ale moi rodzice maja własne interesy i brak czasu dla mnie :( A jestem nie pełnoletnia, więc sama chyba nie moge iśc do lekarze. A boje się, bo czsami mnie to boli :/ No właśnie... a może moge iśc sama do lekarza rodzinnego najpierw czy gdzie? Do ginekologa? Ych tam boje ise iśc :/



lewaloff - 2008-01-05 21:49
Dot.: Guzek na piersi
  moim zdaniem powinnaś iść do lekarza rodzinnego, ja pamiętam, że chodziłam już w pewnym wieku sama. Obyś trafiła na jakiegoś rozsądnego co z Tobą porozmawia, a nie spławi. :przytul:



*Niki* - 2008-01-06 16:06
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez milusia010 (Wiadomość 6214744) Kurcze pokazałam go mamie, a ona na to, że może to nic takiego i koniec. Powiedziałam, że chce iśc z tym do lekarza, ale moi rodzice maja własne interesy i brak czasu dla mnie :( A jestem nie pełnoletnia, więc sama chyba nie moge iśc do lekarze. A boje się, bo czsami mnie to boli :/ No właśnie... a może moge iśc sama do lekarza rodzinnego najpierw czy gdzie? Do ginekologa? Ych tam boje ise iśc :/ nie trzeba być pełnoetnim żeby iść do ginekologa czy lekarza rodzinnego ;)



majamarta - 2008-01-09 22:39
Dot.: Guzek na piersi
  Witajcie Duszki....CZy ktos mnie jeszcze tu pamieta? MAm nadzieje ze tak.....Przedewszystkim przepraszam ze długo sie do was nieoddzywałam.....Mały mi zachorował...przelezałam z nim miesiac w szpitalu...potem chrzest.....i na koncu zepsuty komp...:(Niemiałam do was jak napisac....a do kafejki niestety niemac czasu chodzic...
Od tygodnia próbuje wejsc na forum i ciagle mnie wywalało.....:mur:dlatego tylko moglam czytac...choc i nie wszystko bo wiadomo jak to jest z dwoma bablami.....
Wracajac do nasze sprawy o guzkach to niestety z wynikiwem usg jeszcze niebyłam u lekarza...wybieram sie w piatek...i czym blirzej tym bardziej sie boje...W dodatku przeczytałam postuy NIKI....ze po lekach guzki jej niezeszły...Jestem w szoku...Pewnie...i u mnie tak bedzie...Teraz mam chwilke bo dzieciaczkom...ida zabki...i niemam deka czasu....wiedz zaraz posiedze i przesledze posty....Widze ze przybyły kolejne osoby...NIESTY....Ale musicie wiedziec dziewczyny...ze ten watek jest wspaniały...Tu sa cudowne osoby!!!NAPRAWDE.....

Sciskam was bardzo.....i narawde jestem szczesliwa ze juz moge z ami pisac!!!



MariZ - 2008-01-10 07:04
Dot.: Guzek na piersi
  majamarta witam Cie po dlugiej przerwie. Pamietam Cie, masz blizniaki.
Mam nadzieje ze na tej kontroli sie dowiesz ze jest w porzadku.
I odzywaj sie, bedziemy czekac na wiadomosci od Ciebie.



nariatka - 2008-01-10 14:19
Dot.: Guzek na piersi
  No i postanowione (tzn onkolog postanowil a ja tez raczej za jestem) ze guzki wycinam. Jak to powiedzial onkolog "beda taakie malutkie naciecia o takei" i tu pokazal jakies 2 cm. Teraz zalatwiam szczepienia, 2 tyg po drugim juz bede mogla miec zabieg. W sumie wole sie tego pozbyc bo i po co mam sobie zmiany w piersiach hodowac? Lekarz sam powiedzial ze nie ma sensu tego trzymac i za kazdym razem kobntorli sie denerwowac. Wiec jak uda mi sie w przyszlym tyg zalatwic pierwsze szczepienie to moze tak w kwietniu bede juz to wycinac:) pozdraiwam;)



*Niki* - 2008-01-10 16:00
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez majamarta (Wiadomość 6253734) Witajcie Duszki....CZy ktos mnie jeszcze tu pamieta? MAm nadzieje ze tak.....Przedewszystkim przepraszam ze długo sie do was nieoddzywałam.....Mały mi zachorował...przelezałam z nim miesiac w szpitalu...potem chrzest.....i na koncu zepsuty komp...:(Niemiałam do was jak napisac....a do kafejki niestety niemac czasu chodzic...
Od tygodnia próbuje wejsc na forum i ciagle mnie wywalało.....:mur:dlatego tylko moglam czytac...choc i nie wszystko bo wiadomo jak to jest z dwoma bablami.....
Wracajac do nasze sprawy o guzkach to niestety z wynikiwem usg jeszcze niebyłam u lekarza...wybieram sie w piatek...i czym blirzej tym bardziej sie boje...W dodatku przeczytałam postuy NIKI....ze po lekach guzki jej niezeszły...Jestem w szoku...Pewnie...i u mnie tak bedzie...Teraz mam chwilke bo dzieciaczkom...ida zabki...i niemam deka czasu....wiedz zaraz posiedze i przesledze posty....Widze ze przybyły kolejne osoby...NIESTY....Ale musicie wiedziec dziewczyny...ze ten watek jest wspaniały...Tu sa cudowne osoby!!!NAPRAWDE.....

Sciskam was bardzo.....i narawde jestem szczesliwa ze juz moge z ami pisac!!!
oczywiście że Cię pamiętamy :ehem:

no, niestety moje guzki nie zeszły po lekach, bo nie są one spowodowane laktacją (jak widać ginekolog się mylił), w lutym idę do kontroli i ciekawe co mi powie lekarka :(

Cytat:
Napisane przez nariatka (Wiadomość 6257456) No i postanowione (tzn onkolog postanowil a ja tez raczej za jestem) ze guzki wycinam. Jak to powiedzial onkolog "beda taakie malutkie naciecia o takei" i tu pokazal jakies 2 cm. Teraz zalatwiam szczepienia, 2 tyg po drugim juz bede mogla miec zabieg. W sumie wole sie tego pozbyc bo i po co mam sobie zmiany w piersiach hodowac? Lekarz sam powiedzial ze nie ma sensu tego trzymac i za kazdym razem kobntorli sie denerwowac. Wiec jak uda mi sie w przyszlym tyg zalatwic pierwsze szczepienie to moze tak w kwietniu bede juz to wycinac:) pozdraiwam;) i dobrze, że się tego pozbywasz, też bym tak chciała, ale z drugiej strony jak pomyślę o zabiegu to aż mnie ciary przechodzą :cry:

powiedzcie mi dlaczego na to nie ma lekarstwa, tylko wycinanie?????

raki i inne sprawy potrafią wyleczyć niechirurgicznie a tego dziadostwa sie nie da wyleczyć jakimiś tabletkami, okładami itp????:mad:



majamarta - 2008-01-10 18:38
Dot.: Guzek na piersi
  Niki...witah Skarbie....Ciesze sie ze odpisałas...cmok....:cmok :napisz mi prosze czy twoje zastoje /jak stwierono na poczatku były..potwierdzone przez usg/ czy tylko dotykowo przez gonekologa/Ja jutro jade na wizyte i boje sie ze doktorek mnie ochszani...ze niezrobiłam biopsii tylko usg.....A na usg doktorka powiedziała ze niema sensy bo to torbielki...Napisz mi prosze jakie leki brałas i kiedy doktorek stwiedził ze to włókniaki po tej WIZYCIE? Jestem w szoku....Pewnie to samo bedzie u mnie....

Mariz...Dziekuje ze mnie pamietasz...Oczywiscie mam bliznuiaki...dobrze pamietasz...i tymbardziej sie boje zeby ich nieosierocic......:eek:Do brze ze mam was...i juz tego neta....bo maz na mnie sie złosci....buuu



*Niki* - 2008-01-10 19:46
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez majamarta (Wiadomość 6259994) Niki...witah Skarbie....Ciesze sie ze odpisałas...cmok....:cmok :napisz mi prosze czy twoje zastoje /jak stwierono na poczatku były..potwierdzone przez usg/ czy tylko dotykowo przez gonekologa/Ja jutro jade na wizyte i boje sie ze doktorek mnie ochszani...ze niezrobiłam biopsii tylko usg.....A na usg doktorka powiedziała ze niema sensy bo to torbielki...Napisz mi prosze jakie leki brałas i kiedy doktorek stwiedził ze to włókniaki po tej WIZYCIE? Jestem w szoku....Pewnie to samo bedzie u mnie....

Mariz...Dziekuje ze mnie pamietasz...Oczywiscie mam bliznuiaki...dobrze pamietasz...i tymbardziej sie boje zeby ich nieosierocic......:eek:Do brze ze mam was...i juz tego neta....bo maz na mnie sie złosci....buuu
majamarta u mnie było tak, ze jak wyczułam guzka poszlam do ginekologa, on dotykowo stwierdził że to na 100% zastoje pokarmu (wyczuł dwa guzki), no więc ok, ucieszyłam się, że to tylko to, dostałam Bromergon, tabletki do zażywania przez 3 miesiące, po tym czasie niestety guzek nie zniknął :(, wróciłam do gina, byl zdziwiony że to nie zeszło i wysłał mnie do poradni chorób sutka. Pojechałam na drugi dzień prywatnie, zrobiono mi usg i okazało się że mam zmiany dysplastyczne, nie związane z laktacją, być moze to torbielki jak u Ciebie... Ale lekarka która robiła USG uspokoiła mnie że to nic groźnego i mam się nie martwić.
W lutym idę do kontroli na usg



luss - 2008-01-10 20:26
Dot.: Guzek na piersi
  witam wszystkich:) mam 17 lat i wyczuwalny guzek w piersi bardzo on mnie zmartwil i okazalo sie ze wyjatkowo szybko sie powieksza. mialam usg robione a pozniej biopsje teraz czekam na wyniki i bardzo sie boje....:( choc lekarze twierdza ze jest to wlokniak i nie wyglada on groznie.....choc on mnie martwi i to bardzo...(zwlaszcza ze on znacznie sie powieksza) w czwartek wybieram sie po wyniki. i zapewne lekarz powie mi kiedy bedzie zabieg.....bo juz wiem o tym ze jest koniecznosc wyciecia go grr.....
w mojej glowie roja sie same zle scenariusze...tak bardzo sie obawiam......<boise>
....STRACH PRZED CIERPIENIEM JEST GORSZY NIZ SAMO CIERPIENIE....



*Niki* - 2008-01-10 21:05
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez luss (Wiadomość 6261214) witam wszystkich:) mam 17 lat i wyczuwalny guzek w piersi bardzo on mnie zmartwil i okazalo sie ze wyjatkowo szybko sie powieksza. mialam usg robione a pozniej biopsje teraz czekam na wyniki i bardzo sie boje....:( choc lekarze twierdza ze jest to wlokniak i nie wyglada on groznie.....choc on mnie martwi i to bardzo...(zwlaszcza ze on znacznie sie powieksza) w czwartek wybieram sie po wyniki. i zapewne lekarz powie mi kiedy bedzie zabieg.....bo juz wiem o tym ze jest koniecznosc wyciecia go grr.....
w mojej glowie roja sie same zle scenariusze...tak bardzo sie obawiam......<boise>
....STRACH PRZED CIERPIENIEM JEST GORSZY NIZ SAMO CIERPIENIE....
nie zamartwiaj się, skoro lekarze mówią, że nie wygląda to groźnie, to na pewno tak jest :ehem:, czemu mieliby Cię okłamywać, na pewno to niegroźny włókniaczek, którego usuną i będzie wszystko dobrze :cmok:



majamarta - 2008-01-10 23:11
Dot.: Guzek na piersi
  NIKI dzieki za szybka odpowiedz....Ty niemasz sie czym martwic....bo takie zmiany jak ty masz ma mase kobiet.....U mnie pewnie beda włókniaki...:(bo teraz sporo schudłam i widac je przez skóre...Sa miekkie i latwo sie przeuwaja!!!!1Na opisie usg,,,napisano mi....TORBIELE PROSTE.../niewiem co to znaczy/Nawet niewiecie jak si boje jutra.....i niewiem jak doktorek zareaguje ze niemiałam punkcii.....Doktorka po usg...stwierdziła ze niema sensy.....
DOROTA.....ja tak samo mam w opisie napoisane FA MAMAE...JEJKU co to takiego:eek::eek::eek:



*Niki* - 2008-01-11 09:37
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez majamarta (Wiadomość 6262951) NIKI dzieki za szybka odpowiedz....Ty niemasz sie czym martwic....bo takie zmiany jak ty masz ma mase kobiet.....U mnie pewnie beda włókniaki...:(bo teraz sporo schudłam i widac je przez skóre...Sa miekkie i latwo sie przeuwaja!!!!1Na opisie usg,,,napisano mi....TORBIELE PROSTE.../niewiem co to znaczy/Nawet niewiecie jak si boje jutra.....i niewiem jak doktorek zareaguje ze niemiałam punkcii.....Doktorka po usg...stwierdziła ze niema sensy.....
DOROTA.....ja tak samo mam w opisie napoisane FA MAMAE...JEJKU co to takiego:eek::eek::eek:
ale skoro Ci napisali że to torbiele proste, to to nie są włókniaki ;)
a czy Ciebie te guzki/torbielki bolą przy dotyku???

A co do doktorka, to nie bój się, jak bedzie coś mówił, to powiesz, że podczas usg, nie skierowano Cię na biopsję i już ;)

"Torbiele sutka

Częstość występowania objawowych torbieli gruczołu piersiowego wynosi około 7%, chociaż w rzeczywistości prawdopodobnie jest ona zdecydowanie wyższa. Zmiany często pojawiają się nagle i osiągają różne rozmiary. Mogą być miękkie i wypełnione płynną treścią lub twarde i klinicznie nie do odróżnienia od raka sutka. Wyróżnia się dwa rodzaje torbieli gruczołu piersiowego: torbiele z wyściółką nabłonkową i bez. Podział ten wiąże się także z rodzajem płynu wypełniającego torbiel; torbiele z wyściółką nabłonkową charakteryzują się niższym stosunkiem sodu do potasu. Aspiracja treści torbieli sutka stanowi zarówno postępowanie diagnostyczne, jak i terapeutyczne, Zawartość torbieli ma niewielkie znaczenie kliniczne i rutynowe badanie cytologiczne każdego aspiratu nie jest niezbędne. Uzyskanie treści krwistej stanowi bezwzględne wskazanie do badania cytologicznego i ponownej kontroli pacjentki."

tutaj sobie poczytaj- pisze tam więcej, ja tylko skopiowałam część :-) http://www.libramed.com.pl/wpg/Numer...lne/22/08.html

ten opis fa mammae, to chyba nic groźnego, mammae to znaczy pierś/sutek z tego co wiem (gdyby był rak, to by pisało carcina czy jakoś podobnie)



majamarta - 2008-01-11 09:58
Dot.: Guzek na piersi
  Niki serdeczne jeszcze raz ci dziekuje.....
jak przyjade to przeczytam ten artukół...teraz sie juz zbieram.....bo zaraz mma przyjdzie do dzieciaczków.....bede koło 17.00z powrotem to dam znac,,,,
Te torbielki wcale mnie niebola przy dotyku....sa mieekkie i łatwo sie przesuwaj.....
Ja normalnie waryjuje.......:confused: Soru ze tak panikuje ale wy to znacie.....Zobaczymy co dzis mi powie.....moze zleci dalej pounkcje....niewiem juz sama...

prosze zaciskajcie za mnie łapki....mam dosc....jade.....:confuse d:



MariZ - 2008-01-11 10:57
Dot.: Guzek na piersi
  majamarta trzymam kciuki za Ciebie, oby bylo wszystko w porzadku. Wydaje mi ze ten opis FA MAMMAE to oznacza FIBROADENOMA czyli wlokniakogruczolak sutka. Lekarze czesto stosuja skroty np. ca (carcinoma)-rak, tu (tumor)-guz. Tylko Ty piszesz ze po polsku jest wynik TORBIEL, a po lacinie torbiel to raczej nie jest fa.
Ale dosyc moich wywodow, nie jestem lekarzem i moge sie mylic.

nariatka dobrze ze to wycinasz, bedziesz miala spokoj. Ja juz jestem 3 tygodnie po, juz mnie prawie nie boli. Blizna ma ok. 3 cm, ale jest w dobrym miejscu i prawie jej nie widac. Z tego co lekarz mowil przed zabiegiem to guzek mial niby 9 mm, a wyszla taka duza blizna chyba dlatego ze guzek byl gleboko i ciezko bylo sie do niego dostac. Jak juz wczesniej pisalam to byla zmiana wloknisto-torbielowata (chyba, tak to przetlumaczylam), a reszta materialu to lagodna dysplazja sutka, stwardnienie tkanki lacznej i poszerzenie przewodow (moje tlumaczenie, chyba sie nie pomylilam). Do kontroli ide w marcu, ciekawe co mi lekarz powie. Mam nadzieje ze bedzie wszystko w porzadku i nic nowego sie nie pojawi.



*Niki* - 2008-01-11 10:58
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez majamarta (Wiadomość 6264276) Niki serdeczne jeszcze raz ci dziekuje.....
jak przyjade to przeczytam ten artukół...teraz sie juz zbieram.....bo zaraz mma przyjdzie do dzieciaczków.....bede koło 17.00z powrotem to dam znac,,,,
Te torbielki wcale mnie niebola przy dotyku....sa mieekkie i łatwo sie przesuwaj.....
Ja normalnie waryjuje.......:confused: Soru ze tak panikuje ale wy to znacie.....Zobaczymy co dzis mi powie.....moze zleci dalej pounkcje....niewiem juz sama...

prosze zaciskajcie za mnie łapki....mam dosc....jade.....:confuse d:
to ja mam co innego niz Ty, bo mam twarde, raczej sie nei przesuwa i jeden z tych guzków przy dotyku boli, tak kłuje :(

wyczytałam na tej stronce, że często sie pojawia ropień polakatacyjny, który wymaga leczenia antybiotykiem :(, może ja to mam ??? Czemu ta lekarka mi dokładnie nie powiedział co mam, tylko- zmiany dyspalstyczne :rolleyes:, ale chyba każda zmiana ma jakąs nazwę :confused:

majamarta oczywiście trzymamy kciuki i pisz jak tylko wrócisz do domku :cmok:

oczywiście trzymamy



majamarta - 2008-01-11 15:16
Dot.: Guzek na piersi
  Witajcie....jestem...dzis trafilam kurcze na innegio dpottora co ostatnio....Stwierdził ze to jakies tłuszczaki i majlepiej to usunac:(mam skierowanie na 25 stycznia...ale chyba podejde do swojej przychodi i u siebie na miejscu wykonam zabieg/bedzie szybciej/Wiecie co zdołowałam jakos sie....mam czarne wizje...sory potem napisze4......:(:(:(



luss - 2008-01-11 16:05
Dot.: Guzek na piersi
  dzieki Niki chyba potrzebowalam aby ktos ze wnatrz ,obcy powiedzial mi cos takiego :*:*:*



*Niki* - 2008-01-11 18:12
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez majamarta (Wiadomość 6267049) Witajcie....jestem...dzis trafilam kurcze na innegio dpottora co ostatnio....Stwierdził ze to jakies tłuszczaki i majlepiej to usunac:(mam skierowanie na 25 stycznia...ale chyba podejde do swojej przychodi i u siebie na miejscu wykonam zabieg/bedzie szybciej/Wiecie co zdołowałam jakos sie....mam czarne wizje...sory potem napisze4......:(:(:( nie martw się, na pewno wolałabyś usłyszeć że to tłuszczaki- do usunięcia, niż rak i -pierś do usunięcie, prawda??? Nie wyszło Ci nic groźnego, dlatego nie zamartwiaj się :cmok: :glasiu: usuniesz to i będzie dobrze, a blizna szybko sie zagoi jak u Mariz i innych dziewczyn.

Wiem, że łatwo się kogoś pociesza, a Ty czujesz strach, też bym się tak czuyła przed zabiegiem i nie wiem czy w lutym nie dowiem się tego samego co Ty, że konieczny jest zabieg :(. Ale ważne, że to nie jest nic groźnego, żaden rak :glasiu:

PS. a co to te tłuszczaki ?? Powiedzieli Ci?? I skad one się biorą??

Cytat:
Napisane przez luss (Wiadomość 6267501) dzieki Niki chyba potrzebowalam aby ktos ze wnatrz ,obcy powiedzial mi cos takiego :*:*:* nie ma sprawy :glasiu: pisz zawsze jak będzie Ci źle, od tego tu jesteśmy :ehem:

teraz wszystkich pocieszam, a sama w lutym bedę umierała ze strachu :cry:



luss - 2008-01-11 20:10
Dot.: Guzek na piersi
  Niki masz racje trzeba nawzajem sie nastawiac optymistycznie. Będzie ....bo przecież musie być dobrze. Trzymam kciuki nie martw sie napewno w lutym bedzie okey:)



*Niki* - 2008-01-11 20:15
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez luss (Wiadomość 6269922) Niki masz racje trzeba nawzajem sie nastawiac optymistycznie. Będzie ....bo przecież musie być dobrze. Trzymam kciuki nie martw sie napewno w lutym bedzie okey:) :cmok:



majamarta - 2008-01-11 21:29
Dot.: Guzek na piersi
  Dzieki Niki Jestes kochana....:cmok:i taka juz tu zadomowiona!!!!
Zastanawiam sie nad ta prywatna przychodnia...na Garcarskiej...co pisałas.....Bo troce tego wszystkiego u siebie nierozumiem......Po uzg doktorka niezrobiła punkcii bo to o torbielki i zleciła kontrol za pół roku.....
A dzis po badaniu palcami doktor zlecił wuciecie....To pytam sie>>>.CO JEST WIARYGODNIEJSZE...BADANIE PALPACYJNE CZY USG?
I dlatego niewiem czy nieodzałyje jeszcze tego 50 zł jak pisze Nika i pojade na jeszcze jedno usg?!Co sadzicie....?
A tak Apropo Nika ile ty jestes po porodzie? czy wczesniej przed urodzeniem dziecka miałas cos takiego..>Bo ja napewno nie...bo jestem osoba szczupła i napewno bym zobaczyła?
A tak apropo czy ja dobrze pamietam ze mejlem miałam ci przysłac moje dzidziolki?:cool:
A tak apropo to ece szuac co to sa te tłuszczaki bo dzieciaczki dopiero posneły......a mnie z nerwów boli głowa....:eek:



*Niki* - 2008-01-11 22:15
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez majamarta (Wiadomość 6270888) Dzieki Niki Jestes kochana....:cmok:i taka juz tu zadomowiona!!!!
Zastanawiam sie nad ta prywatna przychodnia...na Garcarskiej...co pisałas.....Bo troce tego wszystkiego u siebie nierozumiem......Po uzg doktorka niezrobiła punkcii bo to o torbielki i zleciła kontrol za pół roku.....
A dzis po badaniu palcami doktor zlecił wuciecie....To pytam sie>>>.CO JEST WIARYGODNIEJSZE...BADANIE PALPACYJNE CZY USG?
I dlatego niewiem czy nieodzałyje jeszcze tego 50 zł jak pisze Nika i pojade na jeszcze jedno usg?!Co sadzicie....?
A tak Apropo Nika ile ty jestes po porodzie? czy wczesniej przed urodzeniem dziecka miałas cos takiego..>Bo ja napewno nie...bo jestem osoba szczupła i napewno bym zobaczyła?
A tak apropo czy ja dobrze pamietam ze mejlem miałam ci przysłac moje dzidziolki?:cool:
A tak apropo to ece szuac co to sa te tłuszczaki bo dzieciaczki dopiero posneły......a mnie z nerwów boli głowa....:eek:

nie masz mi za co dziękować :cmok: wszystkie tu jesteśmy z tym samym problemem, niestety :(

wiesz zdziwiło mnie to co napisałaś :eek:
skoro po usg nie kazali Ci tego wycinać, to jak lekarz badając palcami może stwierdzić co tam jest??? Co to za lekarz??? Ginekolog???

Ja bym na twoim miejscu poszła jeszcze gdzieś np. prywatnie (tam na tej Gancarskiej jest ok, naprawdę :ehem:). Idź do dobrego lekarza i dowiesz się czegoś dokładniej i może okaże się, że nic nie musisz usuwać.

Ty jesteś gdzieś z okolic Krakowa, że piszesz o Gancarskiej??? :-)

Jak tak, to może się razem spotkamy tam??? Byłoby nam raźniej zawsze :D. Ja pojadę gdzieś w połowie lutego, mam przyjechać do 10 dni od rozpoczęcia cyklu

majamarta ja jestem po porodzie prawie 2 lata, 30 stycznia będzie równe dwa latka (to mój drugi poród), nigdy nie miałam takich problemów, u mnie to sie zaczęło po skończeniu karmienia, dość długo karmiłam Nikolkę (ponad rok), w maju skończyłam karmić, a we wakacje wyczyłam guzek :( i jakoś cały czas mi się to wydaje podejrzane, że zaraz po karmieniu mi to wyszło, a lekarka twierdzi że to nie jest z laktacji :confused:



*Niki* - 2008-01-11 22:16
Dot.: Guzek na piersi
  acha, odnośnie zdjęć, to obiecywałaś kiedyś, racja :D



*Niki* - 2008-01-11 22:29
Dot.: Guzek na piersi
  majamarta poczytałaś o tych tłuszczakach?? Ja znalazłam cos takiegohttp://pl.wikipedia.org/wiki/T%C5%82uszczak



*Niki* - 2008-01-11 22:38
Dot.: Guzek na piersi
  no i jeszczto to znalazłam (ciekawy artykuł):

Co to jest tłuszczak i czym różni się od włókniaka?

Tłuszczaki są łagodnymi nowotworami składającymi się zgodnie z nazwą z tkanki tłuszczowej. "Łagodne" oznacza brak przerzutów i niszczenia okolicznych tkanek. Zwykle spotyka się je pod skórą, ale widuje się je także w głębszych tkankach i narządach całego organizmu (sercu, mózgu, płucach). Mają różne rozmiary od wielkości orzeszka laskowego do dużej piłki tenisowej. Mają także miękką konsystencję i dają się przesuwać względem okolicznych tkanek. Większość z nich pojawia się (i rośnie) po 30. roku życia.
Operację pozostawia się dla tłuszczaków, które są bardzo duże, bolesne lub powodują problemy kosmetyczne. Przed operacją można wykonać biopsję aby potwierdzić rozpoznanie i określić typ tłuszczaka.
Włókniak jest również nowotworem łagodnym, składa się nie z tkanki tłuszczowej jak poprzedni ale z włóknistej (i najczęściej z różnych innych domieszek). Ponieważ w przypadku włókniaka istnieje większe niż w przypadku tłuszczaka prawdopodobieństwo przejścia w nowotwór złośliwy (uzłośliwienia), to wskazania do operacji są większe. W przypadku podejrzenia włókniaka, zawsze powinno się wykonać biopsję. Różnicowanie różnych guzów tkanek miękkich zapewnia biopsja i badanie histopatologiczne wyciętego guza.



nika135 - 2008-01-11 22:47
Dot.: Guzek na piersi
  Witam :)

Może niektóre z Was mnie tu pamiętają, ale ja tez posiadam histore z tym wątkiem.
Otóż nadal bez zmian. wiec raczej chyba jest w najleprzym porządku. Guzka nie ma, sam znikł, lecz czasami odczuwam ból w miejscu gdzie występował. Więc wybieram się na kontrolę mimo bardzo mlodego wiekiu.

Pozdrawiam



majamarta - 2008-01-12 09:03
Dot.: Guzek na piersi
  Witajcie...dopiero teraz moge naoisac...bo prawie cała noc niespałam bo maluszkom..ida zabki i sa bardzo niedobre....
Niki...jak najbardziej mozemy sie spoodkac bo ja do Krakowa mam 40 km...mieszkam a kierunku Kielc...
Na usg które mi proponujesz na Garcarskiejapewno sie zdecyduje i to zaraz po niedzieli bo niechce czekac.....:nie:Mam do ciebie putanie...napisz mi czy doktorek który przyjmuje na tym usg pracuje w jakies klinice....Musze zmienic lekarza...moze ten młody wczoraj bardzo sie niewyznał....Chce kogos kto e razie czego mi to wytnie/./...Prosze cie napisz do kogo ty chodzisz...Niemam zbytnio czasu bo poszperałabym w internecie........
Za watki o tłuszczakach ci bardzo dziekuje.....:ehem:Ciesze sie ze maszx juz taka spora córeczke...ze tez po tych ciazach musi nam sie cos przytrafac......Troche sie podłamałam....bo pezeciesz dopuki nieznamy wyniku histop. niemozemy byc pewni ze np. te tłuszczaki to nie rak....:eek:
EJuz nawet nic niemówie...bo własnie pokłuciłam sie z mezem....Dzieki Bogu ze mam was:cmok:
nika bedzie dobrze u ciebie...a ile masz lat........co to był za guzek....



*Niki* - 2008-01-12 09:18
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez nika135 (Wiadomość 6271670) Witam :)

Może niektóre z Was mnie tu pamiętają, ale ja tez posiadam histore z tym wątkiem.
Otóż nadal bez zmian. wiec raczej chyba jest w najleprzym porządku. Guzka nie ma, sam znikł, lecz czasami odczuwam ból w miejscu gdzie występował. Więc wybieram się na kontrolę mimo bardzo mlodego wiekiu.

Pozdrawiam
nika a co Ty miałaś?? Jaki to był guzek?? włókniak, torbiel czy coś innego??
Mam ogromną nadzieję, że mi też samo zniknie :(

napisz proszę po jakim czasie Ci on zniknał, jak długo go miałaś??

majamarta na pewno Twoje tłuszczaki nie zamienią się w raka, jestem tego pewna :cmok:

pytasz o lekarza, tam na Gancarskiej przyjmują dwie kobiety, ja byłam u takiej w wieku ok 55 lat, bardzo miła sympatyczna, mówila że ma bardzo długi staż, i doświadczenie, bo od lat się zajmuje chorobami piersi. Jak znajdę wynik z USG to Ci napisze jak ona się nazywa, bo gdzieś mi się zawieruszył ten wynik, a tam miałam zapisane jej dane :rolleyes:



MistrzyniSprzecznosci - 2008-01-12 17:06
Dot.: Guzek na piersi
  Ja w wieku 19 lat sama wykryłam guzka na mojej prawej piersi. Poszłam do ginekologa ( była to moja pierwsza wizyta, tym spowodowana). Okazało się, ze "rzeczywiście coś mam w piersi". Następnie skierowanie na biopsję, potem oczekiwanie na wyniki.
Okazało się, że to gruczolako- włókniak, wprawdzie niegroźny choć z czasem mógłby się zamienić w coś powaniejszego. Zdecydowałam usunąc.
Pierwszy zabieg - ambulatoryjny w Centrum Onkologii trwał z 15 minut, cięcie naokoło sutka żeby było mniej widac bliznę ( faktycznie, nie ma po cięciu śladu). Okazało się, że guzek jest wielkości....paczki zapałek - 25mm na 15mm a co najdziwniejsze to fakt, iż w istocie był on bardzo duży a wogóle nie widoczny na piersi, umiejscowiony był bardzoiej wewnątrz niej. Założono mi szwy, po tygodniu je zdjęto, wycinek poszedł do analizy, wszystko ok.
Po roku znowu miałam ten sam zabieg bo okazało się, że nie wszystko zostało usunięte ;) Tym razem zabieg odbył się pod narkozą, do szpitala na trzy dni, cięcie pod piersią ( też nie ma sladu a minęły już 4 lata od zabiegu, blizna " ukryła się" pod piersią, naturalnie potraktowana prawami grawitacji hehe.
Dzis czuję się zdrowa, nie mam żadnych guzków na piersi, badam się regularnie raz w tyg jak biorę prysznic.



majamarta - 2008-01-12 22:09
Dot.: Guzek na piersi
  Niki....Dziekuje bardzo za namiary na ta kobiete....Bede dzwonic w poniedziałek i sie rejestrowac...Jesli bys odnalazła wynik to prosze o blizsza namiary na nia....Bede wdzieczna....Ni9ewiesz przypadkiem gzie ona pracuje? Bo ja tak sobie mysle ze jesli by ytrzebabyło to usówac to niechciałabym tego robic na ul Garcarskiej..../Tak jak ciebie....ten szpital mnie wykancza/:eek:Moje tesciowa jest ich pacyjetka...wiedz czasem z nia tam bywałam to wychodziłam chora...
Mistrzyni...ty tak samo przeszłas...ale najwazniejsze ze to za toba....i wszystko jest ok.....Czy teraz masz systematycznie chodzic na usg?



*Niki* - 2008-01-13 21:06
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez majamarta (Wiadomość 6279816) Niki....Dziekuje bardzo za namiary na ta kobiete....Bede dzwonic w poniedziałek i sie rejestrowac...Jesli bys odnalazła wynik to prosze o blizsza namiary na nia....Bede wdzieczna....Ni9ewiesz przypadkiem gzie ona pracuje? Bo ja tak sobie mysle ze jesli by ytrzebabyło to usówac to niechciałabym tego robic na ul Garcarskiej..../Tak jak ciebie....ten szpital mnie wykancza/:eek:Moje tesciowa jest ich pacyjetka...wiedz czasem z nia tam bywałam to wychodziłam chora...
Mistrzyni...ty tak samo przeszłas...ale najwazniejsze ze to za toba....i wszystko jest ok.....Czy teraz masz systematycznie chodzic na usg?
ona się nazywa Irena Chojnacka, na pieczątce pisze że przyjmuje też na Al. Słowackiego, nie wiem czy ona robi zabiegi, zapytasz ją jak pojedziesz (wcześniej sobie zadzwoń), ale nawet jak nie robi zabiegów, to na pewno poleci Ci jakiegoś dobrego lekarza :ehem:



majamarta - 2008-01-13 22:23
Dot.: Guzek na piersi
  Niki bardzo ci dziekuje...Jutro rano dzwonie sie do niej zarejestrowac...kurcze... moze mnie przyjmie jak najszybciej....Maz ma w srode i czwartek wolne wiedz mogabym tam podjechac.....NIKI CZy ona robi tylko usg czy jest tez ginekologiem? badz onkologiem?Do kogo ty chodzisz? Bo ja mam swojego lekarza na ul Siemieradzkiego...ale niestety ostatnio był ktos w zastepstwie bo m. złamał sobie noge a to przeciesz troche potrwa zanim przyjdzie.....
Mówie wam ja jestem rozdygotana......nie,mówi adz juz o nerwach:eek:mało tego dzis połozyłam sobie małego na wersalce i mi spadł...na szczescie nic mu niejest....ale z mezem sie pokłuciłam....:confused:: eek:



majamarta - 2008-01-14 10:11
Dot.: Guzek na piersi
  Nika...zarejestrowałam sie jade dzis na 18.00jestem cała w nerwach...odezwe sioe po..:eek::confused:prosze zaciskajcie łapki kochane duszki..



*Niki* - 2008-01-14 10:33
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez majamarta (Wiadomość 6286962) Niki bardzo ci dziekuje...Jutro rano dzwonie sie do niej zarejestrowac...kurcze... moze mnie przyjmie jak najszybciej....Maz ma w srode i czwartek wolne wiedz mogabym tam podjechac.....NIKI CZy ona robi tylko usg czy jest tez ginekologiem? badz onkologiem?Do kogo ty chodzisz? Bo ja mam swojego lekarza na ul Siemieradzkiego...ale niestety ostatnio był ktos w zastepstwie bo m. złamał sobie noge a to przeciesz troche potrwa zanim przyjdzie.....
Mówie wam ja jestem rozdygotana......nie,mówi adz juz o nerwach:eek:mało tego dzis połozyłam sobie małego na wersalce i mi spadł...na szczescie nic mu niejest....ale z mezem sie pokłuciłam....:confused:: eek:
ona nie jest ginekologiem, zajmuje się od lat chorobami piersi, jest też radiologiem. Jest to prywatna przychodnia dlatego łatwo się tam dostać, ja zdzwoniłam tam o godz. 16 a za 2 godz. już byłam na miejscu ;). Nie ma tam terminów jak w szpitalu ;)
Pytasz do kogo ja chodzę, chodzi Ci o ginekologa??? Chodzę do dr. Rożnowskiego (super lekarz) prowadził mi ciążę...

Kurcze, przykro mi że malutki spadł Ci z wersalki, dobrze że nic mu się nie stało. Nie martw się, moja Nikolka też mi spadła, jak spałam z nią, obie zasnęłyśmy i nie wiem kiedy ona nagle spadła :(. Patryk też wypadł z ręki mężowi, był 3 dni w Prokocimiu, na szczęście też nic sie nie stało

Cytat:
Napisane przez majamarta (Wiadomość 6288684) Nika...zarejestrowałam sie jade dzis na 18.00jestem cała w nerwach...odezwe sioe po..:eek::confused:prosze zaciskajcie łapki kochane duszki.. oczywisćie trzymam kciuki mocno, będzie dobrze :ehem:, zarejestrowałaś sie do tej dr. Chojnackiej??? Czy do tej drugiej??



majamarta - 2008-01-14 10:47
Dot.: Guzek na piersi
  Dziekuje ci Niki ze jestes ze nna...ze mnie wspierasz,,,zreszta wszystki na tym watku dziekuje....Zarejestrował am sie do tej drugiej bo doktore która mi polecilas niestety złozyła chorobas i jej niema...ale to niz....mówili w przychodni...ze i tak obie wyniki w razie czego oceniaja....
s
Wiesz ja tak samo mam super lekarza...ale tylko od ciaz...a z piersiamui wysłal mnie do specjalisty wiedz nieznam naprade w krakowie nikogo.....Moze ona mi kogos poleci...A moze dziewczyny z Watku pomoga :rolleyes:czy to musi byc onkolog?...
No nic jade i zobacze odezwe sie jak przyjade.....Prasze o kciuki...:cmok:



*Niki* - 2008-01-14 12:38
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez majamarta (Wiadomość 6288934) Dziekuje ci Niki ze jestes ze nna...ze mnie wspierasz,,,zreszta wszystki na tym watku dziekuje....Zarejestrował am sie do tej drugiej bo doktore która mi polecilas niestety złozyła chorobas i jej niema...ale to niz....mówili w przychodni...ze i tak obie wyniki w razie czego oceniaja....
s
Wiesz ja tak samo mam super lekarza...ale tylko od ciaz...a z piersiamui wysłal mnie do specjalisty wiedz nieznam naprade w krakowie nikogo.....Moze ona mi kogos poleci...A moze dziewczyny z Watku pomoga :rolleyes:czy to musi byc onkolog?...
No nic jade i zobacze odezwe sie jak przyjade.....Prasze o kciuki...:cmok:

właśnie mój ginekolog też jest świetny, ale od ciąż i tych dolnych spraw ;), co do piersi to też wysłał mnie do spcjalisty :rolleyes:

wiesz, to nawet fajnie, że idziesz do innej lekarki niż ja- przynajmniej będziemy mialy porównanie, która lepsza ;)
tej drugiej nie znam, nie wiem jaka jest, a tak to się wymienimy doświadczeniami, ale myślę że ta "Twoja" tez będzie ok :ehem::D

odezwij się po powrocie!!!!!



MariZ - 2008-01-14 13:21
Dot.: Guzek na piersi
  majamarta trzymam kciuki, mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze. Badz dobrej mysli i odezwij sie po powrocie.



karolcia_83 - 2008-01-14 15:16
Dot.: Guzek na piersi
  Dziewczyny, przepraszam, nie mam czasu na razie przebrnąć przez wątek, ale mam pytanie. Czy któraś z was zna dobrego i sprawdzonego lekarza w Warszawie,onkologa, do którego mogę się udać? Rok temu wyczułam guzek w piersi, póżniej miałam biopsję, okazało się,że nic groźnego, ale moja pani ginekolog nie potrafi mi powiedzieć co to jest:confused:, więc pomyślałam sobie,że udam się do onkologa, ale nie znam nikogo wartego zufania.



*Niki* - 2008-01-14 18:26
Dot.: Guzek na piersi
  karolcia ja niestety nie pomogę bo jestem z Krakowa



*Niki* - 2008-01-14 20:14
Dot.: Guzek na piersi
  maja odezwij się i napisz jak po wizycie



lewaloff - 2008-01-14 20:28
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez karolcia_83 (Wiadomość 6291502) Dziewczyny, przepraszam, nie mam czasu na razie przebrnąć przez wątek, ale mam pytanie. Czy któraś z was zna dobrego i sprawdzonego lekarza w Warszawie,onkologa, do którego mogę się udać? Rok temu wyczułam guzek w piersi, póżniej miałam biopsję, okazało się,że nic groźnego, ale moja pani ginekolog nie potrafi mi powiedzieć co to jest:confused:, więc pomyślałam sobie,że udam się do onkologa, ale nie znam nikogo wartego zufania. Karolcia,
jednym z najlepszych specjalistów od piersi jest dr Monika Nagadowska, przyjmuje między innymi w Centrum Damiana w Warszawie, idź do niej śmiało. A co do biopsji ja robiłam w enel-medzie u dr Naim Qandil - bardzo delikatny, ciepły i konkretny. On mi zrobił biopsje i dał instrukcję co dalej na podstawie wyników. Polecam oboje.



majamarta - 2008-01-14 21:41
Dot.: Guzek na piersi
  Przedewszstkim przepraszam ze pisze dopiero teraz...ale maluszkom wychodza zabki i niezły cyrk mamy w domu....;)
A wiedz byłaM....
Nika okazało sie ze to był pan ginekolog.......zaraz poszukam wizytówke i jalk maluszki usna...to ci napisze kto to taki....
Bardzo miły facet.....mówił mi na TY,,,hiiiokazało sie ze sa to torbielki lub te włókniaki...a to wyjasni biopsja która mam juz w srode....miestety musze za nia zapłacic 150 zł...ale trudno......a dzis za wizyte z usg zapłaciłam 60 zł...Doktorem mówił ze narazie bedzie próbował po biopsii podac mi leki zachowawcze...,wiedz takjak u ciebie....a jesli to niezejdzie to dopiero zabieg wyciecia.....Całe tylko szczescie ze maja podpisana umowe z funduszem zdrowia....i za zabieg niebedzie trzeba zapłacic...Zdołowałam sie troche ze ta bio[sja juz w srode...jejku jak sie boje...najgozej wyniku...bo wiadomo....Napisze wiecej jak tylko znajde chwilke/...bo mam na rekach małego....:cmok:



*Niki* - 2008-01-14 22:25
Dot.: Guzek na piersi
  majamarta ginekolog??? :eek: ja jak tam byłam to mi mówili, że są dwie kobiety, dlatego zdziwiona jestem. To taki ginekolog specjalizujący się w chorobach piersi, czy oglólnie od wszystkiego on jest??

ja płaciłam 50 zł, widocznie od nowego roku podrożało :/

biopsję będziesz miała robioną tam u nich, on Ci ją bedzie wykonywał czy inny lekarz??

nie martw się, na pewno wyniki biospji potwierdzą, że to nic groźnego :cmok:



karolcia_83 - 2008-01-15 08:41
Dot.: Guzek na piersi
  Dzięki dziewczyny za pomoc.
lewaloff, czy masz może nr. te. do tej pani doktor? Zależy mi na kimś konkretnym.
Opiszę wam w skrócie, co mi się przytrafiło.Ok 1.5 roku temu wyczułam w lewej piersi mały guzek. USG nie wykazało nic konkretnego, robiłam je co 3 miesiące. I dopiero, kiedy zaczął się troszkę powiększać, lekarz wysłał mnie na biopsję (robił mi ją świetny lekarz, dr Postplski z pomocą dr Kubickiego. Kosztowała 150 zł, a mi się nogi uginały ze strachu jak tam szłam- dla pocieszenia dziewczynom, które czekają na zabieg- to nie jest nic strasznego i WCALE nie bolało-serio. Spodziewałam sie wielgaśnej igły i dłubania w sobie, a lekarze- było ich dwóch, tak mnie zagadali,że nawet nie wiedziałam, kiedy było po wszystkim:p:. Bardziej czułam ucisk na piersi od tek końcówki USG, niż samą igłę. Dlatego polecam tych lekarzy, bo naprawdę warto!). Biopsja nie wykazała żadnych zmian, ale teraz guzek znowu rośnie i chciałaby to skonsultować z innym lekarzem,niż ten który mnie prowadzi, bo trochę mnie już ta cała sytuacja niepokoi.



karolcia_83 - 2008-01-15 08:53
Dot.: Guzek na piersi
  znalazłam już tek do rejestracji przychodni, bo to jest Foksal3/5 prawda? tel 022 566-22-22, lub 022 319-06-06



majamarta - 2008-01-15 10:43
Dot.: Guzek na piersi
  NIKI... przepraszam ze 9drazu nieodpisyje...ale kolejne z rzedeu noce nieprzesypiam bo maluszkom..idas zeby.....jak tylko usna odeze sie......:cmok:



*Niki* - 2008-01-15 12:26
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez majamarta (Wiadomość 6298613) NIKI... przepraszam ze 9drazu nieodpisyje...ale kolejne z rzedeu noce nieprzesypiam bo maluszkom..idas zeby.....jak tylko usna odeze sie......:cmok: ok zaczkam ;)
a maluszki ucałuj, niech ząbki szybko wyjdą (ile Twoje maluchy juz mają miesiecy??)



lewaloff - 2008-01-15 16:09
Dot.: Guzek na piersi
  karolcia tak, przychodnia jest na Foksal i numer telefonu też się zgadza :)



majamarta - 2008-01-15 22:31
Dot.: Guzek na piersi
  Dziewczyny ale mi sie rok zaczoł.....W niedziele Mateuszek spadł z wersalki a dzis Bartus sobie popazył stopke:(Maz gotował dla nich zupke....i mały kopna pokrywke....i trysneła zupka...Normalnie juz mam dosc...i mało tego jutro ta biopsja!!!!:confused:
NIKA ten ginekolog nazywa sie Wiesław Krysztopowicz.....na pieczatce pisze ze to specjalista ginegolog połoznik...-RADIODIOAGNOSTYK...Powiem ci ze ja tak samo byłam zdziwiona ze facet mnie przyjmuje na wizyte....bo ujak sie rejestrowałam tel...to powiedzieli ze jajkas lekarka...?! TO juz sama niewiem co tam grane:rolleyes:
Nawet niewiecie jak sie boje jutra...Ale biopsje mam dopiero o 19.00 wiedz rano pewnie jeszcze wpadne sie do was wypłakac...:(Wiesz ja nawet sie ciesze ze do niego trafiłam bo on zrobi mi biopsje...i on mnie juz poprowadzi...a tak to szukaj...niewiadomo kogo.....:rolleyes:
Mari za kciuki nie dziekuje...zeby czegos niezapeszyc....W kazdymn badz razie jestes KOCHANA:cmok:



karolcia_83 - 2008-01-16 08:48
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez lewaloff (Wiadomość 6301967) karolcia tak, przychodnia jest na Foksal i numer telefonu też się zgadza :)
Byłaś już u tej Pani dr? Z tego co tam przeczytałam, to ona jest chirurgiem onkologiem. Boję się,że będzie mi kazała usunąć od razu ten guzek. A ja potrzebuję porady, żeby mi ktoś w końcu powiedział co sobie wychodowałam:(.
Na boipsji lekarz mi powiedział,że jak nie da wyraźnie znać na wynikach, to żebym za żadne skarby nie dała sobie pociąć piersi, bo po co ma wyglądać jak po scyzoryku...i na wynikach nic takiego nie napisał, ale mi jakoś tak źle psychicznie, wiedząc,że mam coś takiego w piersi i boje się,że z czasem coś z tego się zrobi gorszego.
Dlatego chciałabym się poradzić jeszcze jednego mądrego lekarza.



lewaloff - 2008-01-16 19:32
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez karolcia_83 (Wiadomość 6307287) Byłaś już u tej Pani dr? Z tego co tam przeczytałam, to ona jest chirurgiem onkologiem. Boję się,że będzie mi kazała usunąć od razu ten guzek. A ja potrzebuję porady, żeby mi ktoś w końcu powiedział co sobie wychodowałam:(. Dlatego chciałabym się poradzić jeszcze jednego mądrego lekarza. karolcia ona jest właściwą osobą do takiej rozmowy, mi na przykład wcale nie kazała wycinać guzka, chyba, że dla komfortu psychicznego. Ma naprawdę racjonalne podejście, idź śmiało :przytul:



tynkatynka - 2008-01-16 20:02
Dot.: Guzek na piersi
  Witajcie!
To mój pierwszy post na tym forum.Odrazu przechodzę do rzeczy o co chodzi,mój problem jest podobny do Waszych a więc guzek piersi a nawet trzy.Rok temu mój ginekolog wykrył u mnie guzek 9mm,dostałam skierowanie na Onkologię do Gliwic(swoje wypłakałam i przeżyłam w tym czasie)na miejscu okazało się że jest jeszcze jeden guzek,ale że niby wszystko jest ok.i kazali mi przyjechać za pół roku,Tak więc pojechałam było to teraz we wtorek -znaleźli jeszcze jeden,ale pozostałe nie urosły,kazali mi przyjechać na biopsję -byłam dzisiaj.Mam gęstą strukturę piersi i ciężko było im pobrać.Wy piszecie że to nie boli-mnie owszem bo ciężko było się przebić-do tego pani dokor nie mogła pobrać wymazu ,kuli mnie kilka razy.Z jednego guzka nie pobrali nic bo nie mogli do niego dojść.Bardzo się boję co będzię dalej,wyniki za dwa tygodnie,mam dziecko które ma dopiero dwa latka.



majamarta - 2008-01-16 20:47
Dot.: Guzek na piersi
  Jestem......Juz po biopsi....zeczywiscie mało co boli takie ugryzenie komara...
Wyobrazcie sobie ze doktorek zaczoł pobierac płyny z torbielek i torbielki poznikały:jupi:Doktorem stwierdził ze prawdopodobnie bedzie to zastane mleko...alwe wiadomo wyniki dopiero za tydzien w srode:rolleyes: Wiem ze to jeszcze nic niewiadomo....ale sam fakt ze guzków niema...mnie stawia na nogi...Lece troche dychnac.....i cos zjesc bo juz kilka dni z nerwów niejem.....
tynkatynka...zobaczysz ze bedzie ok...sama sie przekonasz...Dobrze ze tu trafiłas jest tu super paczka!!!!Dziewczyny sa niesamowite!!!!

Odezwe sie jutro :cmok:



*Niki* - 2008-01-16 20:56
Dot.: Guzek na piersi
  majamarta super :jupi::cmok: widzisz a tak się martwiłaś, wyniki na pewno potwierdzą to co mówił lekarz, że to zastoje pokarmu były :ehem:

a tamta babka Cię chciała na stół wysyłać i na wycięcie :eek::rolleyes:

jak to nie warto dziś ufać lekarzom :mad:

tynkatynka u Ciebie również bedzie dobrze :ehem:
każda z nas się tu zamartwia, a potem okazuje się wszystko dobrze i żadna z dziewczyn tu nie miała raka ani nic z tych strasznych rzeczy, będzie ok :cmok:



karolcia_83 - 2008-01-17 09:13
Dot.: Guzek na piersi
  Cieszę,się że tak to się u was dziewczynki skończyło. Majamarta, widzisz pisałam,że nie boli:D Ale teraz zazdroszcze Ci komfortu psychicznego, bo już Ci wszystko poznikało:D
lewalof, bardzo Ci dziękuje za pomoc i wsparcie. Dziś umówie się na wizyte do tej Pani dr. Ulżyło mi,że nie chciała cię na stół wysyłać, mnie już kilku chciało...Nawet babeczka na USG, ale mój prowadzący stanowczo każe się wstrzymać... i nie wiem czy słusznie, bo guzek jednak troszkę się powiększył wcześniej, teraz już stoi w miejscu od jakiegoś czasu.W poniedziałek ide na kolejne USG, mam nadzieję,że się tylko nie powiększa znowu. A, czy ta pani doktor robi na miejscu UsG? Ja borykam się jeszcze z jednym problemem, za wysoką prolaktyną i biore bromek, ale to już inna historia...Mówie wam dziewczyny wadliwa jestem jakaś.
tynkatynko trzymam za ciebie kciuki i mam nadzieję,że też będzie wszystko ok:ehem:



tynkatynka - 2008-01-17 09:31
Dot.: Guzek na piersi
  Dziękuję kochane jesteście:cmok:
Mnie nachodzą dalej czarne myśli,jakoś nie umiem sobie z tym poradzić.Przeraża mnie to że już zawsze będę w strachu czy te guzki się niezezłośliwią ,przed każdym USG będzie ten sam strach.A w dodatku obiło mi się o uszy że jest dobrze dopóki się tego nie rusza a po biopsji może zacząć się coś robić,bo naruszone itd.Już sama nie wiem co myśleć sama napędzam sobie stracha.



karolcia_83 - 2008-01-17 10:05
Dot.: Guzek na piersi
  Też słyszałam takie rzeczy, ale dopóki nie zrobi się biopsji, to nie będzie wiadomo...żyć z czymś takim, też jest okropnie, bo człowiek jest w ciągłym strachu.
Moja kolezanka też miała guza w piersi, biopsja nic nie wykazała,a lekarz chciał jej to usunąć. ona jednak nie zgodziła się i rok póżniej zaszła w ciążę. po porodzie i karmieniu piersią, guzek znikł! i już go nie ma. też bym tak chciała...



majamarta - 2008-01-17 12:15
Dot.: Guzek na piersi
  Witajcie ...ochłonełam troche dzis i odlepiłam siobie po biopsii plastry...Ale w mijscu sporego guza mam jeszcze takie małe zgrubienie:cool:pewnie doktorek niewszystko jeszcze scisgnoł....Ale to nic zapyta, na nastepnej wizycie....Po biopsii dfostałam antybiotyk a Wy?
Niki ...jesli by ci nieprzeszło po tych lekach to prosze niebron sie od biopsii...to nic takiego....Przypuszczam ze u ciebie vbedzie ta sama sytuacja....:cmok:W zasadzie to wiele ci zawdzieczam za namiary na ta przychodnie....i mam nadzieje ze bedzie ok...
Karolcia...komfor psychiczny bede miec dopiero po wynikach w srode...
Niki masz racje......ale bym dorobiła...wyciecie guzków miałam juz zaplanowane na 29 stycznia....:eek:miałam sie juz wstawic na 8.00 rano:eek:co za lekarzy mamy w tym kraju....dopiero moja intuicja podpowiedziala mi zeby jeszcze sie gdzie przebadac....no i dzieki tobie tam pojechałam:cmok:



*Niki* - 2008-01-17 12:40
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez tynkatynka (Wiadomość 6316842) Dziękuję kochane jesteście:cmok:
Mnie nachodzą dalej czarne myśli,jakoś nie umiem sobie z tym poradzić.Przeraża mnie to że już zawsze będę w strachu czy te guzki się niezezłośliwią ,przed każdym USG będzie ten sam strach.A w dodatku obiło mi się o uszy że jest dobrze dopóki się tego nie rusza a po biopsji może zacząć się coś robić,bo naruszone itd.Już sama nie wiem co myśleć sama napędzam sobie stracha.
a nie wolisz tego wyciąć i ulżysz sobie psychicznie ??

Cytat:
Napisane przez majamarta (Wiadomość 6318239) Witajcie ...ochłonełam troche dzis i odlepiłam siobie po biopsii plastry...Ale w mijscu sporego guza mam jeszcze takie małe zgrubienie:cool:pewnie doktorek niewszystko jeszcze scisgnoł....Ale to nic zapyta, na nastepnej wizycie....Po biopsii dfostałam antybiotyk a Wy?
Niki ...jesli by ci nieprzeszło po tych lekach to prosze niebron sie od biopsii...to nic takiego....Przypuszczam ze u ciebie vbedzie ta sama sytuacja....:cmok:W zasadzie to wiele ci zawdzieczam za namiary na ta przychodnie....i mam nadzieje ze bedzie ok...
Karolcia...komfor psychiczny bede miec dopiero po wynikach w srode...
Niki masz racje......ale bym dorobiła...wyciecie guzków miałam juz zaplanowane na 29 stycznia....:eek:miałam sie juz wstawic na 8.00 rano:eek:co za lekarzy mamy w tym kraju....dopiero moja intuicja podpowiedziala mi zeby jeszcze sie gdzie przebadac....no i dzieki tobie tam pojechałam:cmok:
wiesz, ja już leków dawno nie biorę, brałam Bromergon, ale po nim nic mi nie zeszło :(
oczywiście jak mnie skierują na biopsję, to pójdę, nie bedę miała wyjścia, ja jestem o tyle spokojna, że lekarka podczas usg powiedziała mi, że rak to na pewno nie jest (poza tym rak na usg jest czarny, taka czarna plamka, a moje dwa guzki są jasne, wię tym się pocieszam jak mogę ;))

jednak mimo wszystko, boję się lutego i tej wizyty tam, tego co mi powiedzą :(. Czasami mam wrażenie że mój guzek się zmniejsza powolutku, ale może tylko sobie to wmawiam, zobaczymy po usg....

majamarta wyniki odbierasz tam osobiście, czy telefonicznie Ci powiedzą??



tynkatynka - 2008-01-17 21:18
Dot.: Guzek na piersi
  *Niki* chyba masz rację z tym wycięciem ,pisałaś coś wcześniej o jakiejś klinice bardzo proszę Cię o namiary.Ja mieszkam w bardzo małym miasteczku i tu nic nie ma.
Wiecie co po wczorajszej biopsji mam takie zgrubienie w tym miejscu i siniaka,ale tylko na jednej piersi -też tak miałyście.
Acha a jak to jest po wycięciu tych guzków - zostaje zniekształcona pierś czy nic nie widać ?
Bardzo się cieszę że znalazłam to forum i mogę się wyżalić a Wy mnie rozumiecie:cmok:



*Niki* - 2008-01-17 22:27
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez tynkatynka (Wiadomość 6323665) *Niki* chyba masz rację z tym wycięciem ,pisałaś coś wcześniej o jakiejś klinice bardzo proszę Cię o namiary.Ja mieszkam w bardzo małym miasteczku i tu nic nie ma.
Wiecie co po wczorajszej biopsji mam takie zgrubienie w tym miejscu i siniaka,ale tylko na jednej piersi -też tak miałyście.
Acha a jak to jest po wycięciu tych guzków - zostaje zniekształcona pierś czy nic nie widać ?
Bardzo się cieszę że znalazłam to forum i mogę się wyżalić a Wy mnie rozumiecie:cmok:
POLIKMED Kraków Gancarska 1
tel. 012 422 41 59, 012 421 79 97
Rejestracja pon-pt 8-19 sobota 9-12 ;)

ale nie wiem czy tam wycinają, zadzwoń i zapytaj ;)
a skąd Ty jesteś, można wiedziec?? :-)

nie wiem czy po biopsju ma być zgrubienie i siniak, bo ja biopsji nie miałam. A z tego co wiem, to po wycięciu nie ma śladu po kilku tygodniach, dziewczyny tu pisały ;)



lewaloff - 2008-01-17 23:35
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez tynkatynka (Wiadomość 6316842) A w dodatku obiło mi się o uszy że jest dobrze dopóki się tego nie rusza a po biopsji może zacząć się coś robić,bo naruszone itd.Już sama nie wiem co myśleć sama napędzam sobie stracha. chodzą takie głosy i mają jedną nazwę ZABOBONY!!!!!! :admin: należy je tępić, absolutnie nie należy ich słuchać! krew mi się burzy jak sobie pomyślę, że jakaś dziewczyna może nie trafić do lekarza, bo ktoś jej nagada takich bzdur :mur:



tynkatynka - 2008-01-18 07:57
Dot.: Guzek na piersi
  [quote=*Niki*;6324246]POLIKMED Kraków Gancarska 1
tel. 012 422 41 59, 012 421 79 97
Rejestracja pon-pt 8-19 sobota 9-12 ;)

ale nie wiem czy tam wycinają, zadzwoń i zapytaj ;)
a skąd Ty jesteś, można wiedziec?? :-)

Ja jestem z Prudnika ok.50 km.od Opola na onkologię jeżdżę do Gliwic.
Dziękuję za namiary ,chodziło mi właśnie o miejsce gdzie wycinają.Chciałabym trafić na lekarza który potraktuje mnie indywidualnie a nie jak do tej pory taśmowo(chyba wiecie o co chodzi)



karolcia_83 - 2008-01-18 10:06
Dot.: Guzek na piersi
  Ja bromergon biorę na podwyższoną prolaktynę i na ten guzek. Ale nic mi nie pomaga. Po biopsji nie dostałam żadnego antybityku i nie robili mi żadnych opatrunków. To było jak pobranie krwi.
dziewczyny z tego, co tu sie wcześniej naczytała, to włókniaki, albo gruczalowłókniaki, wycina się tylko jak rosną:confused: A jak nie rosną, to zostawia się ich i obserwuje? czy one mogą się np. za 20 lat przekształcić w nowotwór?



*Niki* - 2008-01-18 13:27
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez lewaloff (Wiadomość 6324631) chodzą takie głosy i mają jedną nazwę ZABOBONY!!!!!! :admin: należy je tępić, absolutnie nie należy ich słuchać! krew mi się burzy jak sobie pomyślę, że jakaś dziewczyna może nie trafić do lekarza, bo ktoś jej nagada takich bzdur :mur: dokładnie, ja też nie wierzę w takie rzeczy :nie:
jak byłam u ginekologa z moim guzkiem, wyszłam od niego, mój mąż czekał w poczekalni, zaczęłam płakac, podeszła do nas pani rejestratorka tego ginekologa (kobietka ponad 70 lat) i pyta czemu płaczę, czy coś mi jest, czy jestem chora... ja jej powiedziałam że mam guzka, że dostałam skierowanie do poradni i na usg, a ona zamiast mnie pocieszyć to załamała ręce i krzyczy do mnie " nie idź nigdzie dziecko!!!! Nie idź, bo jak Cię tam naświetlą to dopiero Ci się zacznie najgorsze!!! " tak mi "truła" takie głupoty gadała, że ona w życiu usg nie miała robione bo to zabójstwo itp... Właśnie Ci starsi ludzie roznoszą takie ploty i zabobony :eek::rolleyes::rolleyes: koszmar!!!

Cytat:
Napisane przez tynkatynka (Wiadomość 6325231)
Ja jestem z Prudnika ok.50 km.od Opola na onkologię jeżdżę do Gliwic.
Dziękuję za namiary ,chodziło mi właśnie o miejsce gdzie wycinają.Chciałabym trafić na lekarza który potraktuje mnie indywidualnie a nie jak do tej pory taśmowo(chyba wiecie o co chodzi)
tam przyjmą Cię indywidualnie, nie taśmowo ;)
ale tak jak pisałam - zadzwoń sobie i zapytaj czy w razie czego wycinają, bo tego nie wiem :nie:

Cytat:
Napisane przez karolcia_83 (Wiadomość 6326079) Ja bromergon biorę na podwyższoną prolaktynę i na ten guzek. Ale nic mi nie pomaga. Po biopsji nie dostałam żadnego antybityku i nie robili mi żadnych opatrunków. To było jak pobranie krwi.
dziewczyny z tego, co tu sie wcześniej naczytała, to włókniaki, albo gruczalowłókniaki, wycina się tylko jak rosną:confused: A jak nie rosną, to zostawia się ich i obserwuje? czy one mogą się np. za 20 lat przekształcić w nowotwór?
mi też bromergon nie pomógł pozbyć się guzka :(
a co do włókniaków, to zależy od lekarza, jedni kazują wycinać, inni nie, co lekarz to inna opinia :rolleyes:
czytałam w internecie, że może się to za kilka-kilkanaście lat przekształcić w raka, dlatego należy to kontrolować, a najlepiej to chyba się tego pozbyć :(



lewaloff - 2008-01-18 22:28
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez *Niki* (Wiadomość 6327917) a co do włókniaków, to zależy od lekarza, jedni kazują wycinać, inni nie, co lekarz to inna opinia :rolleyes:
czytałam w internecie, że może się to za kilka-kilkanaście lat przekształcić w raka, dlatego należy to kontrolować, a najlepiej to chyba się tego pozbyć :(
Czytałam w internecie, że należy się bezwzględnie pozbyć, bo złośliwieją. Kiedy podczas wizyty lekarka powiedziała, żeby nie wycinać, no chyba, że dla zdrowia psychicznegi, zapytała, a co jak z włókniaka zrobi się coś złośliwego, odpowiedziała: pani Paulino włokniaki nie złośliwieją - wierzyć Monice Nagadowskiej czy informacji z sieci? Ja się szykuję do ciąży i na razie nie wycinam, tlyko obserwuję.



*Niki* - 2008-01-18 22:53
Dot.: Guzek na piersi
  Cytat:
Napisane przez lewaloff (Wiadomość 6333267) Czytałam w internecie, że należy się bezwzględnie pozbyć, bo złośliwieją. Kiedy podczas wizyty lekarka powiedziała, żeby nie wycinać, no chyba, że dla zdrowia psychicznegi, zapytała, a co jak z włókniaka zrobi się coś złośliwego, odpowiedziała: pani Paulino włokniaki nie złośliwieją - wierzyć Monice Nagadowskiej czy informacji z sieci? Ja się szykuję do ciąży i na razie nie wycinam, tlyko obserwuję. właśnie nie wiadomo komu wierzyć :confused::cool:
ale skoro szykujesz się do ciąży, to ja bym to zostawiła na Twoim miejscu, bo słyszałam że po ciąży takie "niespodzianki" lubią znikać :-)



Christabela - 2008-01-20 09:33
Dot.: Guzek na piersi
  Witajcie

Ostatnio słyszałam taka opinie od mojego ginekologa, iz guzki wycina sie w przypadku jesli gwałtownie rosną i muszą miec co najmniej 2 cm...
Sytuacja jest również inna jeśli kobieta nie rodziła,
ja mam 25 lat i nie rodzilam jeszcze, ginekolog mowil, ze moga byc problemy z laktacja po wycieciu.... np. bede krocej karmic....miedzy innymi z tego wzgledu ze moj guzek umiejscowiony jest dosyc gleboko....
Tak wiec raczej zalecał mi obserwacje na razie, znajoma pani onkolog mowila, iz w przypadkach wlokniakow, co jakiś czas trzeba robic kontrolne usg i biopsje - usg najlepiej na tym samym aparacie..
No cóż..chyba na razie zostawie to, moze zniknie po ciazy, tak jak pisalyscie wczesniej..

pozdrawiam wszystkie towarzyszki "niedoli" :)



karolcia_83 - 2008-01-20 11:40
Dot.: Guzek na piersi
  Ja też słyszałm,że często znikają po ciąży...tak jak mojej koleżance. 15 lutego mam USG. Jeżeli nie rośnie, to go chyba na razie zostawie. Poczekam aż będę miała dzidziusia, bo też chciałabym się za jakiś rok zacząć starać. Ale z drugiej strony już tylu lekarzy mi mówiło,że lepiej usunąć przed ciążą. Jeżeli rośnie, to nie będę miała wyjścia. Poczeka jeszcze i skonsultuje to z dr. Nagadowską, do której się wybiorę po badaniu.



tynkatynka - 2008-01-20 20:01
Dot.: Guzek na piersi
  Bromergon też brałam ale nie pomógł.
Wiecie co mam huśtawki nastrojów w ciągu dnia jestem dobrej myśli ,ale jak nadchodzi noc to najgorsze myśli przychodzą mi do głowy.
Moje guzki też są głęboko schowane ,a za rok lub dwa też planuję drugiego dzidziusia,sama już nie wiem usuwać czy nie guzki mają po 9mm i od zeszłego roku nie urosły ,ale przybył jeszcze jeden



lewaloff - 2008-01-20 21:30
Dot.: Guzek na piersi
  tynkatynka z tymi guzkami tak już bywa, że się pojawiają, widocznie taka uroda Twoich piersi. Ja mam jednego i raz czuję go wyraźnie, a czasami nie jestem w stanie go wymacać wogóle.
Myśli też mam rozhuśtane, a burząca hormony tarczyca nie ułatwia mi życia, ale jak mówi boski profesor Bartoszewski - optymiści i pesymiści żyją tak samo długo, tylko optymiści weselej :D



Strona 8 z 33 • Wyszukano 4062 postów • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33